Księżniczka

Pewnego dnia obudził mnie straszny ból brzucha. W ciągu kilkunastu minut byliśmy już w szpitalu. Wystraszyłam się okropnie, bo taki ból oznaczał dla mnie tylko jedno…ale na szczęście to był tylko fałszywy alarm.

„Pani Aniu, nie ma się czym przejmować. Z dzieckiem wszystko w porządku. To pani jest zestresowana i to poranne zajście jest najprawdopodobniej dlatego.”

Dla pewności moja Pani Doktor zostawiła mnie na obserwacji w szpitalu przez kilka dni. Dostałam zalecenia odpoczynku i cieszenia się z życia.

Więc poza porannymi mdłościami czujemy się od miesiąca świetnie. Chodzimy na spacery, odpoczywamy. Jeździmy na wycieczki. Zero stresu…coraz mniej pracy, bo mam jej oficjalny zakaz:)

To już połowa drogi za nami. Brzuszek coraz okrąglejszy, a ja coraz cięższa:D

Długo zastanawialiśmy się czy chcemy poznać płeć dziecka…w końcu Maciek nie wytrzymał i na badaniu połówkowym zapytał:)

Będziemy mieć Córeczkę.

Będzie mała Hania – po mojej Mamie.

A tymczasem powoli się zaczyna wszystko układać. Maciek pomaga mi w firmie, właściwie przejął większość moich obowiązków. Dba o mnie i kocha:)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>