CUD

To co dzieje się w ostatni czasie w moim życiu to CUD. Bo inaczej nazwać tego nie mogę.

Od kilku tygodni kiepsko się czułam. Ogólne rozbicie, nudności, senność na przemian z rozdrażnieniem i wybuchami złości. Najbardziej obrywał Maciek, za co nie raz w ciągu dnia go przepraszałam:)

Tłumaczyłam to sobie zabieganiem, brakiem czasu dla siebie i wiecznym zapracowaniem. Rozwijam nowy biznes, poszłam w tematy, które nie ukrywam są dla mnie nowością. Ale jednocześnie wiem, że to może wypalić, bo mam super zespół, młodych, zdolnych, wykształconych i piekielnie inteligentnych ludzi. Ludzi z pasją i chęcią tworzenia czegoś od podstaw. Ludzi, którzy wkładają w pracę całe swoje serce, ale przede wszystkim jest to ekipa, która od samego początku się ze sobą zaprzyjaźniła. Niesamowite jest to, że nawet po pracy oni wychodzą razem do kina, na basen czy ściankę. Nigdy nie są sobą znudzeni. Uwielbiam ich po prostu:)

Dolegliwości jednak od dłuższego czasu się nasilały. Któregoś dnia, wracając do domu pomyślałam, że pewnie wkraczam w okres przekwitania. I tak to sobie tłumaczyłam. I Alicji też tak to tłumaczyłam, kiedy wysyłała mnie na badania i do lekarza.

-Kochana, nie ma się co oszukiwać, jesteśmy już po 40…menopauza to najbardziej prawdopodobna diagnoza jaką dostanę u lekarza. Zresztą, mam wszystkie objawy. Skwitowałam i zakończyłam temat.

Ale Maciek nie odpuścił. Następnego dnia byłam na badaniach. Umówiłam się też rutynowo do mojej pani ginekolog, zrobić jak co roku „przegląd techniczny” jak ja to mawiam.

- Pani Aniu, jest pani w ciąży. To 6 tydzień. Ciąża rozwija się prawidłowo.Gratuluję.

Usłyszałam i zamarłam.

-Pani doktor, ja nie mogę mieć dzieci. Przecież pani wie. Od bardzo dawna. Kilkanaście lat temu poroniłam. Lekarz, który mnie wtedy badał powiedział, że nie ma możliwości bym jeszcze kiedykolwiek mogła zajść w ciążę. Poza tym ja mam prawie 44 lata. W tym wieku prawdopodobieństwo zajścia w ciążę ile wynosi u zdrowej kobiety? 5%? Pani doktor, to żart albo pomyłka. Bardzo proszę jeszcze raz mnie zbadać. To musi być pomyłka.

W tym momencie pani doktor pokazała mi obraz z USG. W jednej chwili miałam wrażenie, że serce przestało mi bić.

- Pani Aniu, ja się nie pomyliłam. Jest pani w ciąży. To prawda, że szanse na zajście w ciążę w pani przypadku były nikłe i proszę mi wierzyć, badanie trwało tak długo, bo sama musiałam się upewnić na 100%. Jest pani w ciąży.

Nie potrafię opisać tego czasu od momentu, kiedy spojrzałam na monitor i jeszcze bardzo bardzo długo potem…

Szok, niedowierzanie…radość, strach? Nie wiem co mi towarzyszyło. Pamiętam tylko ostatnie słowa pani doktor: „Od teraz zaczynamy dbać o siebie i o maluszka. Pani Aniu, mogę to powiedzieć. To jest cud. Od dzisiaj zmienia się całe pani życie. Obiecuję, że zrobię wszystko, żebyśmy walkę o ten cud wygrały”.

Od tego dnia minął prawie tydzień. Od tygodnia wiem, że jestem w ciąży. To prawie 7 tydzień. Jestem niewyobrażalnie szczęśliwa ale jednocześnie tak bardzo się boję…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „CUD

  1. ~Patrycja pisze:

    Moje najszczersze gratulacje :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>